niedziela, 7 lutego 2016

Początek

Długo myślałam. Niepewnie podchodziłam i w ostatniej chwili się rozmyślałam. W końcu się udało. Nadszedł impuls i oto jest - narodzony pod wpływem chwili, mój osobisty notatnik. Spikselizowane kartki, wyrwane z pamiętnika życia, które napisało własną historię, korzystając z chwili nieuwagi właściciela. I oto jest - miejsce na żale i sukcesy. Mniejsze i te większe. I oto jest - wszystko, a zarazem nic. Budowa nowej twierdzy opartej na starych fundamentach. Zapraszam wszystkich chętnych, co mają odrobinę czasu, by przystanąć i poobserwować z dala plac owej budowy.
Dziwna twórczość, dziwny nastrój, dziwne wypowiedzi, dziwna osoba. Oto ja - witam i podziwiam, jeśli zostaniesz na dłużej...
                       
                  ''Kiwnął do niej porozumiewawczo głową. Już czas. Rozpoczyna się przedstawienie. Jednym pociągnięciem za gruby sznur, rozsłonił karmazynową kotarę. Przęknęła ślinę. Postąpiła krok przed siebie i z bijącym sercem wyjżała na scenę. Pora odegrać najważniejszą rolę. Stanęła przed pustą widownią i zamarła.
Najciężej jest bowiem pozbyć się swojej cielesnej powłoki nie przed innymi lecz przed sobą samym...''

                                                                                     Victoria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz