Dziwna twórczość, dziwny nastrój, dziwne wypowiedzi, dziwna osoba. Oto ja - witam i podziwiam, jeśli zostaniesz na dłużej...
''Kiwnął do niej porozumiewawczo głową. Już czas. Rozpoczyna się przedstawienie. Jednym pociągnięciem za gruby sznur, rozsłonił karmazynową kotarę. Przęknęła ślinę. Postąpiła krok przed siebie i z bijącym sercem wyjżała na scenę. Pora odegrać najważniejszą rolę. Stanęła przed pustą widownią i zamarła.
Najciężej jest bowiem pozbyć się swojej cielesnej powłoki nie przed innymi lecz przed sobą samym...''
Victoria
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz